Przedwczoraj wymkn si nam grony szpieg. Chcia przej lini frontu, ale mu si nie udao. Zosta raniony. W takim stanie nie mg uciec zbyt daleko. Ukrywa si gdzie wrd ludzi. I niech mnie pan teraz dobrze zrozumie, panie hrabio. Trzy lata bez przerwy tuk si po froncie. Gdybym uj tego czowieka, dostabym ze dwa tygodnie urlopu. Pojechabym do Bawarii, mam tam wielu krewnych i znajomych na wysokich stanowiskach, nie dabym si drugi raz wepchn w to pieko. 